Mistrz Kąpieli w Prucie – Stanisław Dębicki
Stanisław Wyspiański, oglądając jesienią 1892 roku obrazy na salonie lwowskiego TPSP, zwrócił uwagę na pejzaże Stanisława Dębickiego
Stanisław Wyspiański, oglądając jesienią 1892 roku obrazy na salonie lwowskiego TPSP, zwrócił uwagę na pejzaże Stanisława Dębickiego
Mógłby już prosperować jako artysta rzeźbiarz i spokojnie wyrabiać sobie markę, lecz jednak było mu czegoś mało, powtórnie wyjechał do Paryża
Jego talent w chwytaniu i przekazywaniu nastroju oraz łatwość komponowania obrazów, z czym mieli trudności miewali nawet malarze o doskonałym warsztacie.
Zaledwie ćwierć wieku jego twórczej aktywności wydało plon w postaci co najmniej stu obrazów olejnych i rozlicznych akwarel
Pasowała do swojej sztuki. Była radosna, ale zdystansowana. Przyciągała pewnym nieuchwytnym czarem ciepłej wytworności. Pasowała także do lat 30. XX w.
„Uprawianie sztuki to nałóg, hazard, zabawa, poznanie, a jednocześnie ratunek przed stresem” – wyznał Jan Tarasin podczas długiej rozmowy, którą prowadziliśmy w roku 1998.