Stanisław Grocholski miał za dużo zalet
Tak mało brakowało, a mielibyśmy w historii sztuki polskiej wybitnego i sławnego przedstawiciela malarstwa, jednego z tych, skupionych wokół ASP w Krakowie.
Tak mało brakowało, a mielibyśmy w historii sztuki polskiej wybitnego i sławnego przedstawiciela malarstwa, jednego z tych, skupionych wokół ASP w Krakowie.
„Gdy nadchodzi wiosna, co parę dni kupuję pęki róż, bez których nie mogę się wprost obejść” – pisał w roku 1950 w manuskrypcie wspomnień Karpiński.
Czas na wrażenia z kontaktu z obrazami Bronisławy Rychter-Janowskiej, które przyniosły jej rozgłos. Mistrzowsko, a jednocześnie efektownie. Bez śladu artystycznej blagi.
Jerzy Panek w pełnym tego słowa znaczeniu humanista, nade wszystko na świecie kochał sztukę. Ona była najbliżej – zazdrosna.
Apoloniusz Kędzierski (1861–1939) należał do artystów urodzonych pod szczęśliwą gwiazdą. Jeśli nawet upadał, to na miękkie.
„Szkoda pańskiego talentu” – powiedział, żegnając go, Jan Matejko. Nie po raz pierwszy wymykał mu się wymarzony kontynuator jego twórczości malarskiej.