Alfons Karpiński – malarz aktów, kwiatów i przytulnych wnętrz
„Gdy nadchodzi wiosna, co parę dni kupuję pęki róż, bez których nie mogę się wprost obejść” – pisał w roku 1950 w manuskrypcie wspomnień Karpiński.
„Gdy nadchodzi wiosna, co parę dni kupuję pęki róż, bez których nie mogę się wprost obejść” – pisał w roku 1950 w manuskrypcie wspomnień Karpiński.
Czas na wrażenia z kontaktu z obrazami Bronisławy Rychter-Janowskiej, które przyniosły jej rozgłos. Mistrzowsko, a jednocześnie efektownie. Bez śladu artystycznej blagi.
Jerzy Panek w pełnym tego słowa znaczeniu humanista, nade wszystko na świecie kochał sztukę. Ona była najbliżej – zazdrosna.
Apoloniusz Kędzierski (1861–1939) należał do artystów urodzonych pod szczęśliwą gwiazdą. Jeśli nawet upadał, to na miękkie.
Na razie jednak Paryż – z daru Malczewskiego i ze schedy po matce. Pobyt we Francji, zamierzony jako studyjny, Samlicki przeciągnie do dwudziestu lat.
Doszła nowa miłość. I fascynacja. Lnianowłosa Hanna Henneberg zjawiła się na drodze życia Jeremiego Kubickiego… i oczywiście jego twórczości.