Sławny za życia, dziś zapomniany Apoloniusz Kędzierski
Apoloniusz Kędzierski (1861–1939) należał do artystów urodzonych pod szczęśliwą gwiazdą. Jeśli nawet upadał, to na miękkie.
Apoloniusz Kędzierski (1861–1939) należał do artystów urodzonych pod szczęśliwą gwiazdą. Jeśli nawet upadał, to na miękkie.
„Szkoda pańskiego talentu” – powiedział, żegnając go, Jan Matejko. Nie po raz pierwszy wymykał mu się wymarzony kontynuator jego twórczości malarskiej.
Chlebowski całe życie poświęcił sztuce. Nie przynależał do żadnej grupy, nie reprezentował żadnej organizacji, u schyłku żywota nie dawał o sobie znać.
Ale kim był niezbyt dziś znany artysta, który w dziewięć lat po namalowaniu Pogrzebu Giedymina, ofiarował dzieło powstającemu Muzeum Narodowemu w Krakowie?
Rosen zdobył sobie wysoką pozycję, był odwiedzany przez księcia regenta, miłośnika malarstwa, i zapraszany na obiady do książęcego pałacu.
Falsyfikaty w muzeum? Owszem, zdarzają się. Dzięki nim możemy ćwiczyć się w ocenie autentyczności dzieł sztuki w warunkach bezpiecznych nie ryzykując własnych pieniędzy.