Góry malowane nie dają nigdy zupełnego przypomnienia tych wrażeń, jakich się doświadczało wobec rzeczywistości. I nie dlatego, żeby w malarstwie nie można było wywołać wrażenia ogromu, wykazać stosunku wymiarowego między człowiekiem a górą (…) Góry malować można i wiele ich stron w zupełności w obrazie okazać, wywołać doskonałe wrażenie ich malowniczości, ich kształtu i barwy. Braknąć tylko w tym będzie tego niewytłumaczonego pierwiastku, który uderza jak czad do głowy i przyprowadza duszę nad taki brzeżek, z którego zdaje się, że zdrowo nie zejdzie… – tak pisał o malowaniu gór Stanisław Witkiewicz  w roku 1889 w reportażowym cyklu literackim Na przełęczy.

Mimo niewątpliwych trudności związanych z podejmowaniem tego tematu, góry już od wieków fascynowały wielu artystów – pociągały swoją niedostępnością, niebezpieczeństwem, magiczną aurą miejsca niezdobytego i niemal uświęconego.  Stały się dla malarzy inspiracją artystyczną jako źródło wyjątkowych, intensywnych przeżyć estetycznych i emocjonalnych, których inne miejsca nie są w stanie dostarczyć. W sztuce polskiej górami, które najbardziej fascynowały malarzy, były i są – oczywiście – Tatry.

Malowidła w kościele w Trybszu, Tatry w scenie Wniebowzięcia Matki Bożej, 1647 rok, źródło: wyborcza.pl (fot. Marek Podmokły)

Malowidła w kościele w Trybszu, Tatry w scenie Wniebowzięcia Matki Bożej, 1647 rok, źródło: wyborcza.pl (fot. Marek Podmokły)

Jak zatem rozpoczyna się polska historia malarstwa tatrzańskiego? Najprawdopodobniej od wczesnobarokowych malowideł na stropie prezbiterium kościoła w Spiskiej miejscowości Trybsz, gdzie nieznany artysta ozdobił polichromią wnętrze świątyni. Najbardziej interesuje nas scena Wniebowzięcia Matki Boskiej, dla której tłem jest fragment lokalnego krajobrazu – górska panorama –  wielu badaczy interpretuje ją jako widok z okolic Trybsza na Pieniny, zamek w Czorsztynie lub Niedzicy i Tatry Bielskie. Byłoby to więc pierwsze – bardzo wczesne – przedstawienie Tatr w sztuce polskiej, w czasach gdy Tatry były zupełnie dzikie i niedostępne (w XVII wieku odnotowano tylko kilka wyjść na szczyty tatrzańskie od strony południowej i trudno nazwać to zjawisko turystyką w dzisiejszym rozumieniu tego słowa). Tatry najlepiej znali pasterze, myśliwi i zbójnicy szukający schronienia a także… poszukiwacze skarbów, które miały być ukryte w górach, jednak – z wiadomych względów – nie rozpowszechniali oni swojej wiedzy na temat topografii i sposobów zdobywania Tatr.

"Tatry z strony Polski" według rysunku Zygmunta Vogla, rytował Louis-Pierre Baltard, 1804 rok, źródło: Polona.pl

„Tatry z strony Polski” według rysunku Zygmunta Vogla, rytował Louis-Pierre Baltard, 1804 rok, źródło: Polona.pl

W wieku XVIII wzrasta zainteresowanie Tatrami wśród podróżników i geografów – powstają dzięki temu pierwsze opracowania malarsko-kartograficzne – panoramy Tatr. Warto zwrócić uwagę na panoramy autorstwa Georga Buchholtza, Baltazara Hacqueta i Zygmunta Vogla (który ilustrował książkę o geologii Tatr Stanisława Staszica). Wszyscy rysownicy przedstawiali Tatry dość fantazyjnie – szczyty wyglądają jak oddzielone od siebie słupy soli czy dziwaczne kopczyki – taka była jednak wówczas maniera.

Jan Nepomucen Głowacki "Morskie Oko", 1837 rok, źródło: Muzeum Narodowe w Krakowie

Jan Nepomucen Głowacki „Morskie Oko”, 1837 rok, źródło: Muzeum Narodowe w Krakowie

Jan Nepomucen Głowacki "Widok Doliny Kościeliskiej w Tatrach", 1840 rok, źródło: Muzeum Narodowe we Wrocławiu

Jan Nepomucen Głowacki „Widok Doliny Kościeliskiej w Tatrach”, 1840 rok, źródło: Muzeum Narodowe we Wrocławiu

Na zainteresowanie Tatrami znacząco wpłynęła fala romantyzmu – rodzimy krajobraz górski, symbol wolności – stał się czymś bardzo pożądanym. Coraz więcej o Tatrach mówiono i pisano, a wycieczki turystyczne stawały się popularne w różnych kręgach. Wraz z coraz wyższym stopniem poznania gór, zmieniały się też sposoby ich artystycznego przedstawiania.

Za pierwszego malarza „krajowidoków” tatrzańskich uważa się Jana Nepomucena Głowackiego. Można go nazwać twórcą „kanonu tatrzańskiego” – najpopularniejszych miejsc, motywów, które artyści powtarzają do dziś. Pejzaże Głowackiego cechuje dokładność obserwacji, bardzo wierny opis i niespotykana precyzja (Głowacki zajmował się malarstwem miniaturowym), a z drugiej strony uczuciowość i romantyczny nastrój. Artysta szczycił się swoją pozycją pierwszego malarza Tatr i był też nieco zachłanny – nie zabierał swoich licznych uczniów w Tatry (z pewnymi wyjątkami) – chciał mieć je całe dla siebie. Później pojawił się w Tatrach Bogusz Zygmunt Stęczyński – artysta dość marny, jednak odkrywający nowe miejsca – więc jego prace choć pozbawione wartości artystycznej mają dużą wartość dokumentalną.

Aleksander Kotsis "Powrót juhasów tatrzańskich z hal", 1860 rok, źródło: Muzeum Narodowe we Wrocławiu

Aleksander Kotsis „Powrót juhasów tatrzańskich z hal”, 1860 rok, źródło: Muzeum Narodowe we Wrocławiu

Wojciech Gerson "Pejzaż tatrzański z góralem (Ulewa w Tatrach)", źródło: Muzeum Narodowe w Kielcach

Wojciech Gerson „Pejzaż tatrzański z góralem (Ulewa w Tatrach)”, źródło: Muzeum Narodowe w Kielcach

W okresie wczesnego realizmu na czele wysuwa się malarstwo Aleksandra Kotsisa – miłośnika góralskich, nieco teatralnych scen rodzajowych i autora pierwszej w polskiej sztuce sceny turystycznej w Tatrach. Artystą, który całkowicie zerwał z idealizowaną konwencją, był Wojciech Gerson – jego prace rzetelne i realistyczne, nie są jednak pozbawione pewnego symbolizmu. Niebagatelne znaczenie w tym okresie miała też twórczość Walerego Eljasza – najlepszego wówczas znawcy Tatr, autora przewodników (godnych polecenia, możemy się z nich dowiedzieć jak skomplikowanym procesem było przygotowanie sprzętu, ubioru, prowiantu i wiedzy teoretycznej jeśli turysta chciał się wybrać np. na Zawrat), popularyzatora turystyki i malarza.

Wojciech Gerson "Cmentarz w górach", 1894 rok, źródło: Muzeum Narodowe w Warszawie

Wojciech Gerson „Cmentarz w górach”, 1894 rok, źródło: Muzeum Narodowe w Warszawie

Aleksander Kotsis "Kłusownik", 1870 rok, źródło: Muzeum Śląskie w Katowicach

Aleksander Kotsis „Kłusownik”, 1870 rok, źródło: Muzeum Śląskie w Katowicach

Walery Eljasz Radzikowski "Przewodnik i turyści w Tatrach", 1878 rok, źródło: Muzeum Narodowe w Krakowie

Walery Eljasz Radzikowski „Przewodnik i turyści w Tatrach”, 1878 rok, źródło: Muzeum Narodowe w Krakowie

Walery Eljasz Radzikowski "Przy Morskim Oku", 1893 rok, źródło: Muzeum Tatrzańskie w Zakopanem

Walery Eljasz Radzikowski „Przy Morskim Oku”, 1893 rok, źródło: Muzeum Tatrzańskie w Zakopanem

Źródła:

  • Witkiewicz S., Na przełęczy. Wrażenia i obrazy z Tatr, Lwów 1906

  • Najstarsze wizerunki Tatr, red. A. Nowak, Nowy Targ 2010

  • Kolbuszewski J., Góry jako źródło inspiracji artystycznej, Kraków 1984

  • Tatry: czas odkrywców. red. T. Jabłońska, A. Liscarj, Zakopane 2009

  • Król A., Wiatr halny. „Krajowidoki” i wrażenia z Tatr w malarstwie polskim XIX i XX wieku,  katalog wystawy, Szczecin 2007

  • Jabłońska T., Sztuki piękne pod Tatrami, Zakopane 2015

 

[Część II artykułu „Tatry w sztuce polskiej” już wkrótce!]

Autor: Małgorzata Bednorz

Po krótkiej przygodzie z malarstwem studiowała historię sztuki, którą rozpoczęła na UMK, a skończyła na UJ. Od czasu do czasu pisze teksty o sztuce dla kilku czasopism. Wielbicielka twórczości kaskaderów literatury, a w sztukach plastycznych – wszelkich przejawów ekspresjonizmu (chociaż ceni wielu artystów z różnych epok i nurtów).

zobacz inne teksty tego autora >>