[Poniższy tekst jest kontynuacją artykułu -> przeczytaj część I]

 

Edward Okuń, którego najbardziej wyrazisty profil artystyczny jawi się w latach 1901–1924, studiował sztuki piękne w pracowniach dobrych malarzy pedagogów w Warszawie, Krakowie, w Monachium i w Paryżu; wszędzie nie dłużej niż rok. Rozsadzał go temperament, śpieszno mu było do pracy na własny rachunek, miewał scysje z profesorami, choć – jak pisze jego przyjaciel, malarz i brat z polsko-włoskiej loży „Polonia” i polskiej loży-matki „Kopernik”, Marian Trzebiński – w monachijskiej szkole Antona Ažbégo „technikę węglową [chodzi o finezyjny modelunek światłocieniowy i walorowy] tak zdołał znakomicie sobie przyswoić, że go Ažbé za wzór innym stawiał”.

Główne płótna, które nie pozwalają pomylić Okunia z żadnym innym spośród licznych w tamtym ćwierćwieczu symbolistów, to właśnie odwołujące się zarówno do spraw ducha, jak i do kwestii społeczno-politycznych, malowane ze starannością kompozycyjną, ale szeroko, zdecydowanie, bez sztywności. Filistrzy, syci, rozleniwieni, głusi na muzykę, z którą przyszedł do nich skrzypek – wirtuoz wyłącznie dla swojej muzy z krwi i kości, dla bliskiej kobiety. Tak, to za mało, żeby w nim wirtuoza dostrzegli. Żeby zrobił karierę i trafił z autentyczną muzyką do mas…

Edward Okuń, "Filistrzy", 1904, źródło: Lwowska Galeria Sztuki

Edward Okuń, „Filistrzy”, 1904 rok, źródło: Lwowska Galeria Sztuki

Niemożliwe, żeby się tym przejmował? On, Okuń, obywatel świata? Możliwe – i świadczy o tym jego obraz Mazurek Chopina: nasz wirtuoz gra, na drugim planie tańczą chłopskie pary; lud jest ubrany odświętnie, brzozy są polskie, choć Polski na mapie wciąż jeszcze nie ma (rok 1911), tylko niebo we krwi. Profetyzm twórców nie ma granic.

Edward Okuń, "Mazurek Chopina", 1911 rok, źródło: Oger-Blanchet

Edward Okuń, „Mazurek Chopina”, 1911 rok, źródło: Oger-Blanchet

Sugestywny nastrój stworzył Okuń w kompozycji Cztery struny skrzypiec, a choć powstała w 1914 – dzieli ją więc dziesięć lat od ukończenia Filistrów – dotyczy tego samego problemu: doli i roli artystów. Różnica polega na tym, że w Filistrach pobrzmiewa nuta romantyczna, trochę jak w kartonach Grottgera z cyklu Wojna, gdzie twórcę prowadzi muza przez okropieństwa świata. I wszystko mniej więcej jest klarowne. W Czterech strunach skrzypiec, obrazie wyczyszczonym z sytuacji realnej, choć wypełnionym realistycznymi przedmiotami i młodymi kobietami w żałobie, znaczeń jest tak wiele, jak wielu jest świadomych widzów dramatu bez słów.

Edward Okuń, "Cztery struny skrzypiec", 1914 rok, źródło: Arizona State University Art Museum

Edward Okuń, „Cztery struny skrzypiec”, 1914 rok, źródło: Arizona State University Art Museum

Kwintesencja negatywnych uczuć – zawinionego osamotnienia, metafizycznego strachu wynikającego z uświadomienia winy – zawiera się w prostej, ale odkrywczej formalnie kompozycji Okunia Judasz. Na styku niepokojącego kontrastu dwóch form horyzontalnych, indygo nieba i neapolitańskiej żółcieni odległego zarysu biblijnego miasta wręcz budzi sprzeciw przecięta diademem ze srebrników czerwonawa głowa, twarz Judasza, pochylenie postaci w przód, lecz nie do tego stopnia, by ją pozbawić tej wertykalności, która stanowi o przestrzenności obrazu, inspirowanego wierszem Jana Kasprowicza (Okuń był wcześniej ilustratorem poety). Rysunek piórkiem – sam pisał do redaktora „Chimery” Zenona „Miriam” Przesmyckiego – jest dla malarza, zbyt ubogą formą wypowiedzi.

Edward Okuń, "Judasz", 1901 rok, źródło: Muzeum Narodowe w Warszawie

Edward Okuń, „Judasz”, 1901 rok, źródło: Muzeum Narodowe w Warszawie

Edward Okuń, "Judasz" (ilustracja do wiersza Jana Kasprowicza)

Edward Okuń, „Judasz” (ilustracja do wiersza Jana Kasprowicza)

A przecież to właśnie on, Edward Okuń, który 16 grudnia 1922 jako wiceprezes „Zachęty” z pieczą układał na kanapie pierwszego prezydenta Rzeczypospolitej Gabriela Narutowicza, zastrzelonego podczas wernisażu przez zamachowca, ten sam Okuń, który udostępniał swój dom na zebrania Loży, aż tak bardzo był wszystkimi nerwami połączony ze swą twórczością, że często sam wykonywał ramy jedynie  adekwatne dla swoich obrazów – to właśnie Okuń zawsze będzie się kojarzył z „Chimerą”, z wystrojem graficznym pisma poświęconego w całości czystej poezji i niezakłamanej sztuce.

Dzieło pozostało. Edward Okuń zginął od przypadkowej podobno kuli 17 stycznia 1945 roku. Stało się to w Skierniewicach, w dniu wyzwolenia miasta. Państwo Okuniowie znaleźli tam schronienie po powstaniu warszawskim, gdy niemieckie bomby zdruzgotały  ich kamienicę  pod numerem 12 w Rynku Starego Miasta, pokrytą freskami i zdobieniami artysty.

Edward Okuń, "Noc", 1903 rok, okładka czasopisma "Chimera"

Edward Okuń, „Noc”, 1903 rok, okładka czasopisma „Chimera”

Źródła:

  • Marian Trzebiński, Pamiętnik malarza, Wrocław, 1958.
  • Leon Chajn, Polskie wolnomularstwo 19201938, Warszawa, 1984.
  • Ludwik Hass, Ambicja, rachuby, rzeczywistość Wolnomularstwo w EuropieŚrodkowo-Wschodniej 1905–1928, Warszawa, 1984.
  • Małgorzata Biernacka, hasło „Edward Okuń” w Słowniku Artystów Polskich, Warszawa, 1998.

Autor: Marek Sołtysik

Prozaik, poeta, dramaturg, krytyk sztuki, edytor, redaktor, artysta malarz i grafik, ilustrator, był pracownikiem w macierzystej Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, w której ostatnio sporadycznie wykłada. Od roku 1972 publikuje w prasie kulturalnej. Autor kilkudziesięciu wydanych książek oraz emitowanych słuchowisk radiowych, w tym kilkunastu o polskich artystach, prowadzi także warsztaty prozatorskie w Studium Literacko-Artystycznym Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Ulubiony artysta: Rafał Malczewski.

zobacz inne teksty tego autora >>