Dom pamiętający dziecięce lata Stanisława Wyspiańskiego. Niestety naznaczone cierpieniem.

Dom Długosza.

Historia budynku rozpoczyna się w XIV wieku. Na początku były tu łaźnie królewskie, z czasem, zamieniły się na miejsce mieszkalne dla urzędników biskupich. Nazwa budynku pochodzi od najsłynniejszego mieszkańca, Jana Długosza, sławnego kronikarza, który mieszkał tu w XV wieku.

Kolejną znaną osobą, która tu mieszkała, był Stanisław Wyspiański. Spędził tutaj dzieciństwo, między czwartym a jedenastym rokiem życia. W większości nie były to łatwe lata.

Rodzina Wyspiańskich, Franciszek, znany rzeźbiarz, z żoną Marią i dwójką synów, czteroletnim Stasiem i dwuletnim Tadziem, wprowadziła się tutaj w 1873 roku. Nowi mieszkańcy otrzymali pozwolenie z wydziału budowlanego na przebudowę oficyn budynku i dostosowali miejsce do swoich potrzeb. Stworzyli pracownię rzeźbiarską i mieszkanie.

Sielanka nie trwała długo. W styczniu 1875 roku zmarł na zapalenie opon mózgowych młodszy syn, Tadeusz. Miał niespełna cztery lata.
Niestety nieszczęście nie odstępowało rodziny i matka Stasia zachorowała na gruźlicę. Choroba postępowała szybko i zmarła 18 sierpnia 1876 roku.
W międzyczasie ojciec coraz częściej zaglądał do kieliszka.
Tak wyglądał świat siedmioletniego Stasia Wyspiańskiego. W tym domu stracił brata i matkę, a ojciec uciekał w stronę alkoholu. Na szczęście nie zostali całkiem sami. Do pomocy wprowadziła się niezamężna siostra ojca, Albina Wyspiańska wraz z matką, wdową. Mieszkali tak cztery lata, do 1880 roku, w którym Stasia przygarnęła siostra matki, Joanna z Rogowskich wraz z mężem Kazimierzem Stankiewiczem.

 

Dom Długosza, źródło: archiwum autorki

Dom Długosza, źródło: archiwum autorki

Sam Stanisław wspominał to miejsce w swojej poezji jako pracownię ojca:

U stóp Wawelu miał ojciec pracownię,
wielką izbę białą wysklepioną,
żyjącą figur zmarłych wielkich tłumem;
tam chłopiec mały chodziłem, co czułem,
to później w kształty mej sztuki zakułem.
Uczuciem wtedy tylko, nie rozumem,
obejmowałem zarys gliną ulepioną
wyrastający przede mną w olbrzymy:
w drzewie lipowym rzezane posągi.

Przechodząc obok, zerkając na pamiątkową tablicę, wspomnijmy niełatwe dzieciństwo Stanisława.

Tablica pamiątkowa na ścianie Domu Długosza, źródło: archiwum autorki

Tablica pamiątkowa na ścianie Domu Długosza, źródło: archiwum autorki

Autor: Klaudia Ziobro

Krakuska z dziada pradziada i z zamiłowania. Poszukiwaczka miejskich szczegółów i śladów historii. Z wykształcenia manager, z wyboru przewodnik po Krakowie. Współtwórca Ciekawych Krakowa.
Ulubiony artysta: Stanisław Wyspiański

zobacz inne teksty tego autora >>

 

Podziel się z innymi: