Angelika Kuźniak
“Boznańska. Non finito”
Wydawnictwo Literackie, Kraków 2019
347 stron, twarda oprawa

fot. Mirek Żak
W ostatnich latach coraz więcej uwagi poświęca się kobietom-artystkom – ich wyjątkowym, często niełatwym życiorysom oraz sztuce, która przez lata bywała spychana na margines. “Boznańska. Non finito” przybliża nam sylwetkę Olgi-malarki, ale także Olgi-córki, Olgi-siostry, Olgi-kobiety. Ze strzępków informacji Kuźniak tworzy opowieść, w której można prawdziwie poznać Boznańską na różnych etapach jej życia i kariery.
 
W Muzeum Narodowym w Krakowie wśród rzeczy Boznańskiej jest – oprócz spódnic i kamizelek (czy sztucznej szczęki) – suknia balowa. Widać, jak niewysoka i drobna była Olga. Potwierdza to świadek Józef Czapski, ponaddwumetrowy, wyglądający jak człowiek z rzeźb Alberta Giacomettiego: «Malutka była. Pamiętam, że czekaliśmy [w Paryżu] na koncert Rubinsteina i ona przeszła koło mnie. Popatrzyła: <<Musi być trudno z panem flirtować, bo to jak z człowiekiem z drugiego piętra»”. [s. 35]
fot. Mirek Żak
Autorka, często ustami świadków, czyli osób z otoczenia Boznańskiej, wprowadza nas w świat wielkiej malarki. Historia rozpoczyna się w latach 30. w Paryżu, przy ulicy Montparnasse, w dzielnicy artystów. Zaglądamy do pracowni Olgi Boznańskiej, a Kuźniak działa na wszystkie zmysły czytelnika, opisując nie tylko wygląd wnętrza, ale nawet zapachy: dym papierosów, które ciągle paliła Boznańska, zwiędłe kwiaty – “modele” do jej martwych natur, niemal słyszymy piski białych myszek, które dokarmiała w pracowni malarka. Cała książka w bardzo plastyczny sposób powraca do tego miejsca – chronologia biograficznych wydarzeń jest przeplatana scenami z paryskiej pracowni.
 
Poza tym jak ona to kontroluje! Zwykle stoi wyprostowana, z lekko uniesionym podbródkiem. Dzięki temu wydaje się wyższa, niż jest w rzeczywistości. Pewne siebie spojrzenie. Jest w nim coś arystokratycznego. Olga na co dzień sama podkreślała szlacheckie pochodzenie: w Monachium przed nazwiskiem dodawała “von”, a w Paryżu “de”. [s. 195]
fot. Mirek Żak
W kolejnych rozdziałach, poznajemy rodziców Olgi, ich dom w Krakowie, elementy wychowania i dzieciństwa Boznańskiej i jej młodszej siostry Izy. Przechodzimy z artystką przez okres studiów monachijskich i wreszcie lądujemy w upragnionym Paryżu, z dala od “ciasnego” Krakowa. Z bezpiecznej odległości przyglądamy się skomplikowanym relacjom Olgi z ojcem, od którego jest zależna do końca jego życia; z jedynym narzeczonym Józefem Czajkowskim, z którym rozstaje się nagle w niewyjaśnionych okolicznościach i już nigdy się z nikim nie zwiąże; z siostrą Izą, która w wieku 66 lat zażywa truciznę i zabija się, co będzie prześladować Olgę już do końca życia.
 
Boznańska maluje powoli. “Jedno dotknięcie płótna metalową skuwką na jakieś dziesięć minut” (zeznanie artystki plastyk Urszuli Kołaczkowskiej). Portrety – jak złośliwie stwierdza świadek Stryjeńska – Olga robi “wprost latami”. “Model się zestarzał, wyłysiał, ożenił, okocił, schudł, ona jeszcze odnajdywała nowe finezje kolorystyczne, musiał pozować, chciał czy nie chciał, chyba, że umarł”. [s. 108]
 
Olga Boznańska, której prace wiszą w najważniejszych Muzeach w Polsce, daje się poznać w książce Angeliki Kuźniak, jako osoba z krwi i kości. Czasem ze swoimi nietypowymi zachowaniami, nawet ekstrawagancjami. Wcześniej obiekt naukowych rozpraw, teraz jawi się bliska. Przez tę “wizytę” w jej pracowni zyskujemy całkiem nową perspektywę na sztukę Boznańskiej, na jej psychologiczne malarstwo, niezwykłą wrażliwość na barwę, subtelność faktury. Myślę, że książka spodoba się zarówno tym, którzy dopiero zapoznają się z twórczością Olgi Boznańskiej, a tym, którym nie jest ona obca, otworzy oczy na zupełnie inne aspekty życia i sztuki “największej polskiej impresjonistki”. Wisienką na torcie niech będzie piękne wydanie książki, z licznymi archiwalnymi fotografiami, reprodukcjami obrazów i zgrabnym kalendarium życia malarki.
fot. Mirek Żak

Spis treści:

Boulevard Montparnasse 49. PARYŻ
     Początek lat trzydziestych ubiegłego wieku.
     Pracownia. Mrok
KRAKÓW 1865 i później
     Dowód
     Rodzice
     Dom
     Początek
     Melancholia
     Nowe technologie
     Non finito
     “Dziwny człowiek”
     Baraneum
Boulevard Montparnasse 49. PARYŻ
     Początek lat trzydziestych ubiegłego wieku.
     Pracownia. Rano
     Didaskalia
MONACHIUM. Jesień 1885 i później
     Walizka
     Podróż
     “Koniec uwieńczy wszystkie trudy”
     Wielkie miasto
     Wątpliwość
     “Zakopcone sadzą malarstwo”
     Dziewczynka
     Zmartwienie
     Drganie
     Śmierć matki
     Japonka
     “Niech pan tak zostanie!”
     Didaskalia

Boulevard Montparnasse 49. PARYŻ
     Początek lat trzydziestych ubiegłego wieku.
     Pracownia. Popołudnie
MONACHIUM. KRAKÓW. PARYŻ. 1894-1907
     Fotografia
     Malweib
     Little pig
     Jedyny
     Z zimną krwią
     Didaskalia
     Wystawa
     Bileterka
     Kij żebraczy
     Tajemnica
     Didaskalia
     Powódź
     “Panna de Boznańska zmierza donikąd”
     Przeprowadzka
     Trzecia osoba dramatu
     “Śmierć była tuż przy mnie”
     Siostry
     Montparnasse
Boulevard Montparnasse 49. PARYŻ
     Początek lat trzydziestych ubiegłego wieku.
     Pracownia i okolice. Po zachodzie słońca
KRAKÓW. PARYŻ. 1908-1939
     Tylko tapeta i wanna do ustawienia
     Autoportret
     Portret starca
     “A kysz!”
     Didaskalia
     Pejzaż przychodzi do Olgi
     Dramat
     Didaskalia
     Nożyczki
     Pani Profesor
     Gdyby nie wojna…
     Spazm szaleństwa
     Nationalite: Austriaczka
     Bieda
     “Ja, niżej podpisany”
     Strata
     Prośba
     “Cóż Pani powiedzieć o Polsce?”
     Chmielarczyk
     Studia
     Smutno
     “Okoliczność, że jest Żydem, jest mi najzupełniej obojętna”
     Pyta, mogła pytać
     Lato 1930. Podróż tam
     Oczy
     “Odczuć mały dreszczyk przerażenia”
     Lato 1931. Podróż tu. Paryż
     “Przyjdź i obudź nas z uśpienia”
     Procesja gapiów
     System
     Dobre wychowanie
     “To Murzynka jakaś”
     Spadek
     Komitet
     Pastele
     Kontrola
Boulevard Montparnasse 49. PARYŻ
     Początek lat trzydziestych ubiegłego wieku.
     Pracownia. Noc